Kolejna wysoka przegrana w meczu wyjazdowym Kociewskich Diabłów. Ulegliśmy na SISU Arenie Enei Abramczyk Astorii Bydgoszcz 63:95 i kończymy sezon na jedenastym miejscu.
Pierwszą kwartę przegraliśmy wysoko 14:27. Tylko na początku stawiliśmy czoła Astorii, gdy Marićević wyrównał na 7:7. Potem rywale zanotowali serię 7:0. Po czasie trenera Radulovića trójkę trafił Jeszke, ale szalejący Kimbrough już czwartą trójką wyprowadził gospodarzy na wynik 12:20.
Rywale przejęli inicjatywę i wypunktowali nas na minus 13 - 14:27.
Druga kwarta to dominacja Astorii. Bydgoszczanie wygrali ją 17: 24. Otworzyli kwartę dwoma trójkami. Kolejne minuty były tylko dla Astorii. Przewaga na trzy minuty do końca wynosiła już dwadzieścia punktów – 23:43. Kociewskie Diabły trochę podgoniły, dwie trójki trafił Jeszke, ale finalnie ta przewaga utrzymała się do końca. Wynik na przerwę 31:51.
Trzecia kwarta przegrana 16:26. Trwała rzeź SKS-u. Kiedy przegrywaliśmy czterdziestoma dwoma punktami 35:77, nasi koszykarze zaliczyli serię 11:0 i dzięki temu wynik zmniejszył się do stanu 47:77.
Czwarta kwarta nie wniosła nic nowego do obrazu spotkania, przegraliśmy ja tylko 16:18 a cały mecz 63:95.
Kończymy ten sezon w minorowych nastrojach, jak to w sporcie bywa- raz lepiej raz gorzej.
Z kronikarskiego obowiązku – najwięcej punktów zdobył dzisiaj Damian Jeszke – 22.
Tekst – Krzysztof Lassota