Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

groups Zawodnicy video_library Video tag

Social Media

DIABELSKI NEWS

DERBY KOCIEWIA DLA DIABŁÓW

1 miesiąc temu | 05.02.2023, 14:00
DERBY KOCIEWIA DLA DIABŁÓW

Po niezwykle emocjonującym i niesamowitym meczu SKS Starogard Gdański zwyciężył po dogrywce Deckę Pelplin 115:104. A kibice w Kociewskim Piekle, tym razem na wyjeździe, przyrządzili sobie niezwykle smakowitą ucztę. 

Pierwsza kwarta rozpoczęła się od dwójki  Czerlonki. Do połowy ćwiartki zespoły wymieniały się zdobyczami punktowymi raz z jednej raz z drugiej strony. Jednak gospodarze zaczęli grać szybciej, skuteczniej i rzucając trzy trójki, wyszli na prowadzenie 11:9. A po kolejnej serii 5:0 pelplinianie uzyskali sześciopunktową przewagę  20:14. O czas poprosił trener Sadowski. Jednak po przerwie kolejna trójka Davisa dawała im już dziewięć, a wkrótce po osobistym dziesięć punktów przewagi-  24:14. Niestety, obrona i zbiórki pozostawiały wiele do życzenia z naszej strony. Do końca kwarty Decka utrzymała dziesięciopunktową przewagę 31: 21. 

Druga kwarta miała dwa oblicza. Gospodarze rozpoczęli ją od serii 6:0, uzyskując już niestety 14 punktów przewagi. Jeszcze tylko dwójka Czerlonki ze strony Kociewskich Diabłów. A potem niestety punkty zaczęli zdobywać seriami koszykarze Decki. I w połowie kwarty uzyskali przewagę 20 punktów - 43:23. Ale od tego momentu to goście zaczęli odrabiać straty. SKS rzucał punkty seriami. Swoje trafili Czerlonko, Lis, Małgorzaciak. I jeszcze po dwóch osobistych Perzanowski. W chwilę potem mieliśmy już tylko dziewięć oczek straty 43:34. Co prawda Decka zdobyła jeszcze kolejne punkty, jednak do końca kwarty to SKS zaczął kontrolować sytuację na parkiecie. Na dwie minuty przed końcem traciliśmy już tylko sześć oczek i po wymianie punktów na koniec kwarty po akcji Lisa w ostatnich sekundach traciliśmy nadal do gospodarzy ,,szóstkę”- wynik 51:45. Wróciliśmy do gry.

Trzecia kwarta była prawdziwym koncertem SKS-u. Wygraliśmy ją bardzo wysoko, bo aż 28:18.Zaczął się prawdziwy show Małgorzaciaka, a także Wojtka Czerlonko, który trafiał jak natchniony. Diabłom zaczęły wpadać w końcu trójki. W połowie kwarty po świetnej grze Diabłów nareszcie doszło do remisu 58:58. A w chwilę potem trójka Lisa dawała nam już prowadzenie. Ostatecznie po trzydziestu minutach 73:69 dla starogardzian.

W czwartej kwarcie po kolejnej trójce Małgorzaciaka i dwójce Perzanowskiego uzyskaliśmy prowadzenie 81:75 a kolejna trójka Małgorzaciaka dawała nam już dziewięć punktów przewagi. Jednak w tym momencie SKS nieco stracił z animuszu. I na minutę i 21 sekund przed końcem gospodarze po kolejnej szalonej akcji Davisa doszli nas na trzy punkty 91:88. I kiedy wydawało się, że dowieziemy zwycięstwo do końca, niepotrzebny faul Venzanta w ataku spowodował akcję dwójkową Davisa, która na trzy sekundy przed końcem doprowadziła do remisu 93:93. 

Dogrywka rozpoczęła się nieco nerwowo, ale to Kociewskie Diabły nadawały w niej ton i wkrótce kolejne punkty, tym razem Motylewskiego, znów Czerlonki i akcja 2 + 1 Lisa dawały nam już osiem oczek przewagi. Mecz nabierał rumieńców. Jeszcze dwoił się i troił Davis, ale to osobiste Janiaka, Czerlonki i znów Lisa ostatecznie pozwoliły nam wygrać w Pelplinie 115:104.   

Niesamowity mecz i niesamowita atmosfera na trybunach. Dziękujemy, jak zawsze, wiernym Kibicom ze Starogardu, którzy w ogromnej liczbie pojawili się na hali w Pelplinie i wspierali głośnym dopingiem naszych koszykarzy. Można powiedzieć, że w drugiej kwarcie wróciliśmy z bardzo dalekiej podróży, kiedy traciliśmy do rywali aż dwadzieścia punktów. Był to prawdziwy majstersztyk drużyny. Happy end był po naszej stronie, wyjeżdżamy z Pelplina ze zwycięstwem i to my nadal panujemy na Kociewiu. 

Najwięcej punktów zdobyli dzisiaj: Małgorzaciak - 35 i Czerlonko - 33.

Krzysztof Lassota

Udostępnij