RELACJA MECZOWA

Wielkie emocje w Łańcucie! Trzecie ćwierćfinałowe starcie dla Sokoła

7 godzin temu | 25.04.2026, 22:41
Wielkie emocje w Łańcucie! Trzecie ćwierćfinałowe starcie dla Sokoła

Świętowanie musimy odłożyć na później. Kociewskie Diabły uległy na wyjeździe Sokołowi Łańcut w trzecim ćwierćfinałowym pojedynku w stosunku 81:82. Miejscowi odnieśli pierwszą wygraną w tegorocznych play-offach, wciąż utrzymując się w walce o awans. Stan rywalizacji to 2-1 dla SKS-u, a kolejna szansa na niezwykle ważny triumf nadejdzie już w niedzielę.

To był kolejny niezwykle emocjonujący wieczór z 1-ligową koszykówką. Sokół przed sobotnim spotkaniem był przyparty do ściany, przegrywając dwa pierwsze starcia w Starogardzie. Nasi zawodnicy znajdowali się natomiast w bardziej komfortowej sytuacji, potrzebując w Łańcucie zaledwie jednej wygranej, aby awansować do półfinału. Niestety świętowanie podopiecznych Darko Radulovikja zostało odłożone w czasie, ponieważ to miejscowi okazali się lepsi w trzecim ćwierćfinałowym pojedynku, wciąż pozostając w grze o TOP4.

Sam mecz przebiegał pod znakiem wyrównanej rywalizacji a najwyższa przewaga obu ekip wynosiła osiem oczek (Sokół 56:48 w Q3; SKS 37:29 w Q2). Pomimo chwil słabości żadna ze stron nie odpuszczała przez pełne 40 minut, dzięki czemu kibice zgromadzeni na trybunach obejrzeli całkiem niezłe widowisko.

Gospodarze lepiej czuli się na samym początku, triumfując w pierwszej kwarcie 25:22, jednak tuż przed przerwą to starogardzianie notowali lepszy fragment, ostatecznie doprowadzając do remisu 41:41.

Po zmianie stron byliśmy za to świadkami remisu (18:18 w Q3) i w efekcie to ostatnie 10 minut miało zadecydować o tym, kto będzie cieszyć się z wygranej w sobotni wieczór.

Na nieszczęście Kociewskich Diabłów Sokół przejął nieco kontrolę nad wydarzeniami na boisku, obejmując aż 8-punktowe prowadzenie na 3,5 minuty przed końcem. Mimo wszystko starogardzianie nie zwiesili głów i zmniejszyli dystans do dwóch oczek (79:81), kiedy na zegarze pozostało jeszcze 12 sekund spotkania. Niestety chwilę później Filip Struski trafił, jak się okazuje, piekielnie ważny jeden z dwóch rzutów wolnych, dając minimalne zwycięstwo ekipie z Łańcuta.

Punkty dla Kociewskich Diabłów:

Kowalczyk 15, Kordalski 13, Adamczyk 13, Jeszke 11, Majewski 10, Bartosz 9, Komenda 5, Sitnik 3 (10 zb), Górka 2

Marcel Drozdowski

Udostępnij
 
8107488