To nie był nasz dzień... Kociewskie Diabły w meczu 29. kolejki 1. Ligi Mężczyzn przegrały z Kotwicą Kołobrzeg 57:74. Podopieczni trenera Radulovikja zanotowali tym samym 10 porażkę w tym sezonie, dość wyraźnie ulegając lepiej dysponowanej drużynie gospodarzy w kołobrzeskiej Hali Milenium.
Zdecydowanie inaczej wyobrażaliśmy sobie rozpoczęcie kolejneg weekendu w tym sezonie. W pierwszym pojedynku w obecnych rozgrywkach zdołaliśmy pokonać Kotwicę po zaciętym starciu w stosunku 96:94, przez co w piątkowy wieczór spodziewaliśmy się kolejnego wyrównanego spotkania z tym rywalem.
Niestety już od samego początku nie wszystko układało się po naszej myśli, a największe problemy sprawiała nam skuteczna gra w ataku. Przez pierwsze 10 minut rzuciliśmy 8 punktów, trafiając jedynie 2 z 10 rzutów z gry. W tym czasie mieliśmy również trochę szczęścia, ponieważ gospodarze zanotowali tylko 5 oczek więcej, zatrzymując się na zaledwie 13. Dzięki temu przewaga miejscowych nie urosła do ogromnych rozmiarów, co dawało nam nadzieję na następne minuty tej rywalizacji.
Kolejne dwie kwarty wyglądały już nieco stabilniej pod względem dokonań w ofensywie, bowiem notowaliśmy odpowiednio 17 i 19 punktów. Finalnie przegraliśmy ten fragment 36:37 (II i III kwarta), jednak zarówno SKS, jak i Kotwica nie spisywały się tego dnia najlepiej. To oznaczało, że przed ostatnią częścią meczu zwycięstwo nadal pozostawało kwestią otwartą, a 6-punktowa strata była jak najbardziej możliwa do zniwelowania.
Decydująca część spotkania niestety nie należała do naszych zawodników. Piłka po rzutach starogardzian ponownie niezwykle rzadko wpadała kosza, co okazało się kluczowe w końcowym rozrachunku. Kolejna słaba kwarta, jedynie 13 rzuconych punktów i skuteczność na poziomie niespełna 22% nie mogły zapewnić nam 18 wygranej w tym sezonie. Kotwica natomiast skrzętnie wykorzystała swoją szansę i ostatecznie uciekła nam na niemal 20 oczek, triumfując na własnym parkiecie 74:57.
Słabsza dyspozycja rzutowa i błędy to jednak rzecz ludzka. Takie dni czasami również się zdarzają, a wszystko można odwrócić wracając silniejszym już w następnym spotkaniu. Najbliższy mecz to będzie zatem dobra okazja na przełamanie oraz możliwość postawienia ważnego kroku w stronę rozstawienia w fazie play-off.
W takim przypadku z niecierpliwością czekamy na nadchodzący pojedynek z Eneą Basket Poznań, który to rozegramy na przed własną publicznością w środę 25 marca.
Punkty dla Kociewskich Diabłów w starciu z Kotwicą:
Kowalczyk 15, Bartosz 11, Kordalski 10, Majewski 7, Sitnik 6, Adamczyk 4, Komenda 2, Jeszke 2, Górka 0
Marcel Drozdowski