Cookie Consent by FreePrivacyPolicy.com
home

Home

search

Odkryj

groups Zawodnicy video_library Video account_circle

Logowanie

DIABELSKI WYWIAD

"To najlepsze miejsce, aby zrobić kilka kroków do przodu." - Piotr Lis

3 tygodnie temu | 22.07.2022, 16:00
"To najlepsze miejsce, aby zrobić kilka kroków do przodu." - Piotr Lis

Piotr Lis został ogłoszony jako pierwszy, nowy zawodnik Kociewskich Diabłów w sezonie 2022/23.

Nam zdradza trochę więcej o swoich pierwszym pierwszoligowym sezonie, pomyśle trenera Sadowskiego na jego osobę oraz o głównym powodzie dołączenia do Kociewskich Diabłów.

Jak zaczęła się Twoja koszykarska kariera? 

  • Kariera rozpoczęła się wtedy, kiedy mój najstarszy brat pojechał na trening koszykówki, a ja razem z moim bratem bliźniakiem (mieliśmy 7 lat), pojechaliśmy oglądać ten trening. Po treningu stwierdziliśmy, że fajnie to wygląda i chcielibyśmy spróbować swoich sił na kolejnych treningach. Trenerem wtedy był Karol Miecznikowski, który pokazał nam podstawy koszykówki. Treningi były świetnie prowadzone, dzięki czemu chętnie na nie chodziliśmy. Od tamtego momentu koszykówka towarzyszy nam aż do dzisiaj. 

Który z Twoich młodzieżowych sukcesów wspominasz najlepiej?

  • Z młodzieżowych sukcesów najlepiej wspominam zdobyty Puchar Polski U20 z Treflem Sopot, pokonując w finale zespół z Gdyni. W sezonie często graliśmy przeciwko sobie - czy to w rozgrywkach wojewódzkich, czy w innych turniejach. Były to mecze, które zawsze stały na wyrównanym poziomie i w rezultatach bywało wymiennie. W meczu finałowym Pucharu Polski rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie, z czego bardzo się cieszyliśmy, bo pokonaliśmy w finale Asseco Arkę, która nie dość, że była naszym „rywalem z podwórka”, to w dodatku był to mecz o najwyższą stawkę. Jak się potem okazało, był to pierwszy i ostatni turniej o Puchar Polski U20, ponieważ następny rozgrywany był już do lat 19. Brak możliwości powtórzenia takiego osiągnięcia cieszy dodatkowo. 

Pierwszy Twój sezon w Suzuki 1 Lidze - średnio 12 punktów w 14 spotkaniach na skuteczności 50% za 2 i aż 90% z linii rzutów osobistych. Jak zapatrujesz się na kolejne, pierwszoligowe wyzwanie?

  • Pierwszy „sezon”, o ile mogę tak powiedzieć, wypadł moim zdaniem całkiem fajnie, natomiast nie był to sezon, gdzie zagrałem wszystkie mecze. W Krakowie spędziłem świetne 3 miesiące. Trener Bychawski zadbał o to, abym czuł się dobrze. Mieliśmy naprawdę waleczny oraz ambitny zespół. Trener potrafił wykorzystać nasze plusy, dzięki czemu dostaliśmy się do play-off, niestety ze względu na wypożyczenie, niedługo przed końcem rundy zasadniczej musiałem wrócić do Gdyni. Teraz będę od początku sezonu, mam więcej czasu na przygotowanie się i zgranie z zespołem. Mam nadzieję, że poprzez ciężką prace i zaangażowanie na treningach, będzie to dużo lepszy sezon indywidualnie, oraz że pomogę drużynie osiągnąć wyznaczone cele.

Co w głównej mierze zadecydowało o tym, że przeszedłeś do Kociewskich Diabłów?

  • Kociewskie Diabły to uznana marka z przeszłością w ekstraklasie. Profesjonalnie prowadzony klub, dzięki temu wiem, że niczego mi nie będzie brakować. Uważam, że jest to miejsce, gdzie można się rozwinąć. Trener Sadowski również odgrywał dużą rolę w podpisaniu kontraktu w Starogardzie. Jest to osoba związana w przeszłości z ekstraklasą. W 1 lidze także pokazał swoją wartość. Mnie jako młodemu zawodnikowi zależało na współpracy z trenerem. Uważam, że jest to osoba, która może mi dużo przekazać, będę mógł się wiele nauczyć i przygotować, aby w przyszłości stać się lepszym zawodnikiem.

Jaką wizję na Twoją osobę ma trener Kamil Sadowski? Czy długo rozmawialiście przed Twoim dołączeniem do zespołu?

  • Rozmowa z trenerem trwała całkiem długo, rozmawiałem z nim na temat zespołu oraz tego, jak widzi moją osobę. Spodobało mi się to, że trener bardzo profesjonalnie podszedł do tej rozmowy. Wspomnieliśmy o mojej grze oraz o tym, jak chce, aby wyglądał zespół. Powiedział mi, co chciałby poprawić w mojej grze oraz to, jak chciałby mnie wykorzystać w swoim zespole. Chciałby, abym grał odważnie i podejmował decyzje o tym, co się dzieje na boisku. Trener zrobił na mnie dobre wrażenie, widać było, że ma bardzo dużą wiedzę i potrafi ją wykorzystać. Wizja oraz przedstawiona rola bardzo mi się spodobała i uznałem, że na ten moment jest to najlepsze miejsce, aby zrobić kilka kroków do przodu. 

W Kociewskich Diabłach budowana jest bardzo młoda drużyna, średnia wieku to niespełna 24 lata. Czy z większością zawodników znasz się z parkietów?

  • Tak, z większością znam się z parkietów. Z niektórymi nawet grałem w jednym zespole, a z innymi grałem przeciwko. Fajnie, że znowu się spotykamy, bo to naprawdę ambitna grupa ludzi, których świetnie wspominam. Oskar czy Filip - są to osoby, z którymi zdobywałem swoje pierwsze, większe osiągnięcia. Takie momenty pamięta się do końca życia, dlatego bardzo się cieszę, że znowu się z nimi spotkam w jednym zespole. 

Za niespełna miesiąc zaczynamy przygotowania. Jak przebiega Twój off-season? 

  • Mój off-season spędzam dosyć aktywnie. Najpierw trenowałem we własnym zakresie, aby następnie pojechać na zgrupowanie Kadry Polski. Po kadrze zrobiłem sobie krótką przerwę na regenerację. Od jakiegoś czasu jestem ciągle w treningu - 2 razy dziennie, siłownia i koszykówka. Okres przedsezonowy to moment, gdzie więcej czasu mogę poświecić na siłowni oraz na rzeczy, które chcę poprawić, aby być gotowym na sezon, który zbliża się coraz większymi krokami.

Jak dużo wiesz o starogardzkiej hali? Bywałeś kiedyś na meczach, co możesz powiedzieć o atmosferze w diabelskiej hali?

  • W starogardzkiej hali byłem kilka razy, atmosfera w hali jest świetna. Kibice cały mecz dopingują i żyją meczem. Presja ze strony kibiców to dodatkowy bodziec do ciężkiej pracy i wygrywania coraz to kolejnych meczów. Mam nadzieję, że w tym sezonie będzie podobnie i będą oni naszym „6 graczem”.
Udostępnij